Liofilizowane cukierki
Liofilizowane cukierki to znane Skittles, krachery Maoam czy toffi Milka, z których w próżni odparowała woda. Puchną, pękają i zamiast się ciągnąć, chrupią. Liofilizujemy je sami, w Polsce.
Liofilizowane cukierki to znane Skittles, krachery Maoam czy toffi Milka, z których w próżni odparowała woda. Puchną, pękają i zamiast się ciągnąć, chrupią. Liofilizujemy je sami, w Polsce.
Liofilizowane cukierki to znane cukierki do żucia i karmelki, z których w liofilizatorze odparowała woda. Najbardziej zmieniają się cukierki do żucia: w próżni powietrze zamknięte w środku się rozpręża, więc cukierek puchnie i pęka, a zamiast ciągnąć się, chrupie. Smak zostaje ten sam, bo liofilizacja nie zmienia składu.
Są suche, lekkie i kruche, a w ustach szybko się rozpuszczają. Są też większe, bo puchną, i lżejsze, bo nie mają wody. Porównanie znajdziesz we wpisie liofilizowane a zwykłe słodycze.
Tak jak zwykłe cukierki. Przy najmłodszych uważaj, bo część kawałków jest dość duża. Niektóre cukierki zawierają barwniki, które mogą wpływać na aktywność i skupienie uwagi u dzieci, co zaznaczamy w składzie.
W zamkniętej torebce, w suchym miejscu. Po otwarciu zjedz je w ciągu kilku dni.
Nie wiesz, od czego zacząć? Mystery Box to losowy zestaw kilku smaków. Wszystkie cukierki liofilizujemy sami, w Polsce.